Galerie zdjęć Galerie zdjęć

Dolnośląski Hubertus 2019

W polskiej tradycji i kulturze łowieckiej, w okolicach dnia imienin Huberta przypadających na 3 listopada obchodzone jest wspólne święto myśliwych, leśników i jeźdźców – Hubertus, mający charakter szczególnie uroczystego polowania zbiorowego z zachowaniem historycznych wzorców i ceremoniałów łowieckich.

Hubertus jest świętem, które wpisuje się w tradycje łowieckie od 1444 roku. Natomiast najstarsze polowania w Polsce miały miejsce w Spale. Ich początek sięga roku 1930, a pierwszym organizatorem był prezydent Ignacy Mościcki. Historia intensywnych polowań z terenów Dolnego Śląska, na ziemiach zarządzanych wcześniej przez Hochbergów nadal stanowi ważny element historii i kultury.

Dlatego chcąc przypomnieć dawne tradycje oraz przybliżyć je lokalnym mieszkańcom, Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych we Wrocławiu, Nadleśnictwa Świdnica i Wałbrzych, Zarząd Okręgowy Polskiego Związku Łowieckiego w Wałbrzychu oraz Stadnina Ogierów Książ wspólnie zorganizowały Dolnośląskiego Hubertusa, który odbył się na hipodromie stadniny koni przy Zamku Książ. Obchody Pierwszego Dolnośląskiego Hubertusa rozpoczęto od mszy świętej, po której myśliwi wyjechali w łowisko. Równocześnie na terenie Hipodromu Stada Ogierów Książ, odbywał się piknik myśliwski, który dostarczał wielu wrażeń. Jedną z najbardziej widowiskowych atrakcji podczas uroczystości hubertowskich była tradycyjna pogoń za lisem. Podczas gonitwy jeźdźcy musieli złapać tego, który miał przypiętą lisią kitę do lewego ramienia. Tradycją jest, że zwycięzca za rok sam zostaje lisem i jest ścigany przez pozostałych uczestników.

Mistrz świata Bartłomiej Kwiatek zaprezentował niesamowite umiejętności w powożeniu zaprzęgiem konnym. Zespół Sygnalistów Myśliwskich „Odgłosy kniei” umilał całość imprezy, grając sygnały myśliwskie, przybliżając jednocześnie wszystkim uczestnikom ich znaczenie. Nie lada gratką była również prezentacja wabienia jeleni, co na wielu zrobiło spore wrażenie. Podobnie było przy stoisku sokolnika, gdzie każdy miał okazję nie tylko podziwiać piękno ptaków drapieżnych, ale również potrzymać na ręku orła przedniego, puchacza czy niesamowitego białozora. Poza pokazami sokolniczymi odbyła się również prezentacja ras psów myśliwskich. Oczywiście nie obyło się bez wielu atrakcji dla najmłodszych. Chłopców ciężko było odciągnąć od stoiska z zabawkowymi harwesterami i forworderami. Niby tylko kilka samochodzików ułożonych na mchu, a ile frajdy. Podobnie było podczas sklejania postaci zwierząt z drewna, rysowania na krążkach, tworzenia swojego mikro lasu w słoiku czy poznawaniu tropów zwierząt odciskanych w piasku.

Łowiectwo to też kuchnia myśliwska, której na Hubertusie nie mogło zabraknąć. Każdy zainteresowany mógł wziąć udział w pokazie przygotowywania tradycyjnego gulaszu z dzika. Osoby, które nie gustują w tradycyjnych potrawach mogły spróbować burgerów z dziczyzną i innych smakołyków, które były serwowane w food trucku „Dobre z lasu”. Po zakończonym polowaniu do miłośników przyrody i łowiectwa dołączyli również myśliwi.

Na hipodromie ogłoszono króla polowania, którym został: Jan Bacia. Vice królami zostali: Paweł Górski, Jacek Kramarz, Piotr Pol oraz Marek Rybak. Królem polowania w pogoni za lisem został Kacper Tokar.

Zakończeniem obchodów Pierwszego Dolnośląskiego Hubertusa był bal myśliwski, podczas którego odbyła się zbiórka charytatywna na podopiecznych hospicjum im. Jana Pawła II w Wałbrzychu.

Mamy nadzieję, że Dolnośląski Hubertus wpisze się na stałe w harmonogram leśnych imprez i będzie pozwalał na podtrzymywanie dolnośląskich tradycji łowieckich.

 

 Obejrzyj video: http://www.facebook.com/watch/?v=1489644627852603